William Chapman zginął w wieku 23 lat w tragicznych okolicznościach w Wielkiej Brytanii. Za wiadomością, która szeroko obiegła media społecznościowe, kryje się też inna historia: byłego dziecięcego aktora, który stawiał pierwsze kroki w brytyjskiej telewizji, ale jego kariera się nie potoczyła.
Tragedia w parku dzikich zwierząt
Do tragedii doszło w sobotę, 10 października, w Yorkshire Wildlife Park niedaleko Doncaster na północy Anglii. 23-letni William Chapman wszedł na wybieg tygrysa syberyjskiego o imieniu Altai.
Krótko przed atakiem młody mężczyzna, który był w parku sam i tańczył do muzyki, miał poprosić jedną z odwiedzających o zrobienie mu zdjęcia ze zwierzęciem, ważącym 200 kg samcem widocznym za jego plecami. Następnie zaczął wspinać się na ogrodzenie wybiegu, choć kobieta rozpaczliwie próbowała go powstrzymać. Spadł z wysokości około 3,6 metra, a tygrys śmiertelnie go zaatakował. Na miejsce przyjechały służby ratunkowe wezwane przez licznych świadków, ale mimo ich wysiłków mężczyzna zmarł na miejscu.
Kontrowersyjny wpis Donalda Trumpa
Nagrania z miejsca zdarzenia szybko rozeszły się w mediach społecznościowych i wywołały wiele reakcji. Kontrowersje nasiliły się 13 października, gdy prezydent USA Donald Trump udostępnił film z atakiem na swoim profilu w serwisie Truth Social. Pokazał go milionom obserwujących z pozbawionym empatii podpisem „Naturze nie należy się przeciwstawiać”.
Udostępnienie nagrania spotkało się z ostrą krytyką, zwłaszcza że rodzina Williama i tak przeżywała ogromny dramat. W oświadczeniu bliscy zaapelowali do internautów, by przestali rozpowszechniać te materiały, bo zadaje im to dodatkowy, nieznośny ból.
Był dziecięcą gwiazdą brytyjskiej telewizji
William Chapman zadebiutował w telewizji w serialu „May Contain Nuts”, emitowanym w 2009 roku przez stację ITV. Zagrał w nim u boku Shirley Henderson, znanej z roli Jęczącej Marty, ducha z Hogwartu w filmach o Harrym Potterze. Młody aktor wystąpił też w serialu BBC „True Stories”.
William uczył się w szkole teatralnej Jackie Palmer Stage School w High Wycombe, gdzie po jego śmierci pojawiło się wiele wspomnień. Szkoła uczciła pamięć byłego ucznia, którego obserwowała, gdy dorastał i rozwijał się jako aktor.
Rodzina również pożegnała ukochanego syna i brata. Bliscy opisali go jako „bystrego, ciepłego i ujmującego” młodego człowieka, bardzo kochanego przez najbliższych. Ujawnili też, że od kilku lat zmagał się z poważnymi problemami ze zdrowiem psychicznym i przyjmował leki. Jak zaznaczyli, to koroner ustali, czy miały one związek z jego śmiercią.
Co dalej z tygrysem Altaiem
Po śmierci Williama Chapmana wiele osób pytało, co stanie się z tygrysem Altaiem. W odpowiedzi na liczne komentarze w internecie Yorkshire Wildlife Park zapewnił, że zwierzę czuje się dobrze i nie zostanie uśpione. To wyjaśnienie było ważne, bo w mediach społecznościowych krążyło wiele nagrań, które wzbudzały obawy o los tygrysa.
Na tym pytania się jednak nie kończą. Wszczęto dochodzenie, które ma zbadać zabezpieczenia w parku, wyjaśnić, jak mogło dojść do takiej tragedii, i ustalić okoliczności śmierci młodego mężczyzny.