W niedzielę na autostradzie A4 w rejonie Wrocławia doszło do kolizji z udziałem sześciu samochodów. Jedna osoba trafiła do szpitala, a na trasie w kierunku Legnicy pojawiły się poważne utrudnienia. Policjanci ustalili, że nie był to jeden karambol, lecz trzy odrębne kolizje w niemal tym samym miejscu.
Zgłoszenie wpłynęło do służb w niedzielę, 18 października, przed godz. 13. Do zdarzeń doszło w pobliżu węzła Wrocław Południe, gdzie autostrada A4 łączy się z Autostradową Obwodnicą Wrocławia. Początkowo informowano o jednym wypadku z udziałem sześciu aut, a dopiero policjanci na miejscu dokładnie ustalili przebieg zdarzeń.
Policja: trzy niezależne kolizje
Szczegóły przekazała „Gazecie Wrocławskiej” asp. szt. Anna Nicer z wrocławskiej policji. Funkcjonariusze zostali zawiadomieni o kolizji sześciu samochodów na jezdni A4 w kierunku Legnicy.
Na miejscu okazało się jednak, że zamiast jednego karambolu doszło do trzech niezależnych kolizji, niemal jednocześnie i na bardzo krótkim odcinku drogi. W każdym przypadku sprawca najechał na tył poprzedzającego samochodu. Łącznie w zdarzeniach uczestniczyło sześć aut.
Jedna osoba trafiła do szpitala
Wszystkie samochody zostały przestawione na pobocze, gdzie policyjny patrol drogowy ustalał okoliczności kolizji. Jedna osoba potrzebowała pomocy medycznej.
6 aut zjechało już na pobocze, gdzie są wykonywane czynności z udziałem naszego patrolu drogowego. Jedna osoba uskarża się na ból miednicy, w związku z działaniem pasów bezpieczeństwa. Została przetransportowana do szpitala – przekazała asp. szt. Anna Nicer.
Według wstępnych ustaleń policji nikt z uczestników kolizji nie odniósł poważnych obrażeń.
Korek na około 3 kilometry
Mimo że auta zjechały już na pobocze, na A4 w kierunku Legnicy utworzył się duży zator. Chwilę po godz. 13 korek przed miejscem kolizji miał około trzech kilometrów, a kierowcy musieli liczyć się ze znacznym spowolnieniem ruchu.