Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ostro skrytykował decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej, która ustanowiła rok 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i jej dowódcy Romana Szuchewycza. Uznał ją za nieakceptowalną i wezwał władze Ukrainy, by odcięły się od uchwały lwowskich radnych. Decyzję skrytykował też Instytut Pamięci Narodowej.
Reakcja szefa MON
Kosiniak-Kamysz zareagował na platformie X:
Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, by 2027 rok był rokiem UPA i Szuchewycza, jest nieakceptowalna. Taka decyzja nie buduje wzajemnego zaufania między narodami, lecz wzmacnia podziały. Konieczne jest odcięcie się władz Ukrainy od tego stanowiska.
Swój apel wicepremier skierował więc bezpośrednio do Kijowa.
Decyzję skrytykowała także przewodnicząca Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie Karolina Romanowska:
Za uchwałami głosowało odpowiednio 52, 52 i 49 deputowanych. Oddalamy się tym samym coraz bardziej od pojednania polsko-ukraińskiego.
Przypomniała, że Szuchewycz jako dowódca UPA „ponosi odpowiedzialność polityczną i dowódczą za antypolską kampanię”.
Mocny komentarz IPN
Do decyzji lwowskich radnych odniósł się również Instytut Pamięci Narodowej:
Upamiętnienie tego zbrodniarza należy uznać za cios wymierzony w pamięć o ofiarach dokonanego na jego rozkaz ludobójstwa.
IPN przypomniał, że Szuchewycz był „współautorem strategii terroru, zmierzającej do destabilizacji Małopolski Wschodniej i Wołynia”. Zaznaczył też, że dowódca UPA „świadomie i z premedytacją budował kłamstwo negujące skalę ludobójstwa”.
Zdziwienie Instytutu wywołało to, że jednocześnie patronem roku 2027 ogłoszono Ołeha Olżycza, przywódcę OUN-M:
Stał na czele organizacji, której kierownictwo potępiło banderowskie zbrodnie, płacąc często za swój sprzeciw daninę krwi.
Kim był Szuchewycz?
Roman Szuchewycz stanął na czele UPA w 1943 roku. Formacja ta odpowiada za zbrodnie na polskiej ludności Wołynia, gdzie zginęło około 60 tysięcy Polaków, a później także Małopolski Wschodniej. Szuchewycz zginął w 1950 roku z rąk NKWD.
Dla wielu Ukraińców pozostaje bohaterem walki o niepodległość. W Polsce kojarzy się przede wszystkim z rzezią wołyńską, co od lat jest źródłem napięć między oboma krajami.