Czy zastanawiałeś się kiedyś, co tak naprawdę dzieje się w głowie Twojego kota, gdy jego bursztynowe oczy wpatrują się w Ciebie z tą niemal tajemniczą intensywnością?
Dlaczego zdaje się Cię oceniać, odczytywać, a czasem nawet przewidywać Twoje emocje, zanim je wyrazisz?
Za tym pozornie obojętnym spojrzeniem kryje się postrzeganie świata… zupełnie inne niż nasze.
A to, co Twój kot w Tobie „widzi”, może Cię zaskoczyć.
Jak kot naprawdę postrzega swojego człowieka?

Często wyobrażamy sobie, że nasi wąsaci towarzysze obserwują nas tak, jak my patrzymy na fotografię: kształty, kolory, detale. Jednak ich percepcja wzrokowa kieruje się zupełnie inną logiką. Ich codzienne wyzwanie? Wykrywanie ruchu ponad wszystko. Tam, gdzie zatrzymujemy się na niuansie lub wzorze, one wyczuwają najmniejszy ruch, jak poruszenie zasłony czy uniesienie ręki. Nic dziwnego, że reagują szybciej niż my w półmroku: ich widzenie w półmroku to prawdziwa zaleta.
Jeśli chodzi o kolory, nie zawracaj sobie głowy jaskrawoczerwonym swetrem, żeby przyciągnąć ich uwagę. Te odcienie wydają im się raczej matowe, niemal bez życia. Niebieski i żółty sprawdzają się lepiej, ale ogólnie rzecz biorąc, koci świat to raczej stonowana paleta barw niż feeria barw. Liczy się dla nich Twoja sylwetka i to, jak poruszasz się w przestrzeni. Twoja obecność jest postrzegana jako żywa całość: rozpoznawalny chód, znajome gesty, energia, która jest wyłącznie Twoja.
Czy naprawdę rozpoznają swego pana?

Zdecydowanie, ale nie w ludzki sposób. To nie jest proste: „patrz, to jego pyszczek”. Kot kojarzy swojego człowieka z subtelną kombinacją sygnałów: twoim zapachem, twoim głosem, sposobem, w jaki wchodzisz do pokoju. Nawet jeśli nie zawsze przychodzi, gdy go wołasz, nie daj się zwieść: doskonale wie, że to ty.
Obserwacje naukowe pokazują, że identyfikują one osobę, do której się odnoszą, spośród kilku osób, nie analizując każdej rysy twarzy, ale poprzez kombinację bodźców sensorycznych. To trochę tak, jakbyś był zapachem, rytmem, atmosferą, którą natychmiast rozpoznają.
Czy koty odczuwają nasze emocje?

Tak, i często lepiej, niż nam się wydaje. Koty analizują sposób, w jaki wymawiamy słowa, bardziej niż ich znaczenie. Spokojny, opanowany głos daje poczucie bezpieczeństwa. Z kolei ostry ton może sprawić, że się wycofają, po prostu dlatego, że wyczuwają napięcie.
Twoja mowa ciała również odgrywa istotną rolę: rozluźnione ramię, delikatny dotyk, powolny oddech… wszystkie te sygnały budują zaufanie. A kiedy czujesz się przygnębiony, prawdopodobnie zauważyłeś: Twój kot czasami podchodzi i się do Ciebie przytula, jakby wyczuł tę głębszą emocję.
Po co ten słynny bezpośredni kontakt wzrokowy?
Ta chwila zawieszenia, kiedy kot długo się w ciebie wpatruje, wcale nie jest groźna. Dla niego to często odpowiednik „Widzę cię i akceptuję ”, forma cichego rozpoznania. A kiedy doda to słynne, powolne mrugnięcie, to kwintesencja kociej czułości, rodzaj dyskretnego uśmiechu. Odpowiadając tym samym gestem, tworzysz mały most zaufania, prosty i zaskakująco kojący rytuał, prawdziwy znak współudziału w relacji z kotem .