Jedna z przepowiedni Nostradamusa na rok 2026 już się spełniła — i to zaledwie po kilku miesiącach.
W miarę jak zbliża się rok 2026, zwolennicy słynnego XVI-wiecznego jasnowidza Nostradamusa wskazują na ostatnie wydarzenia na świecie jako na niepokojący dowód na to, że jego proroctwa mogą się spełnić znacznie szybciej, niż oczekiwano.
Kim był Nostradamus?
Michel de Nostredame, powszechnie znany jako Nostradamus, był francuskim lekarzem i astrologiem, żyjącym w okresie renesansu. Urodzony w 1503 roku, zyskał trwałą sławę dzięki publikacji „Proroctw” w 1555 roku.
Księga zawiera 942 prognozy napisane celowo niejasnym wierszem, łączącym archaiczny francuski z tajemniczą łaciną. Ta niejednoznaczność sprawiła, że jego pisma są niezwykle podatne na interpretację, jednak zwolennicy teorii spiskowej twierdzą, że wiele z jego przepowiedni w zadziwiający sposób pokrywa się z rzeczywistymi wydarzeniami historycznymi.
Zwolennicy twierdzą, że jego wiersze przewidywały ważne momenty, takie jak ataki z 11 września, śmierć księżnej Diany, bombardowania atomowe w czasie II wojny światowej, a ostatnio globalną pandemię COVID-19.

Co Nostradamus przewidział na rok 2026?
Uważa się, że Nostradamus przedstawił cztery szczególnie złowrogie wizje na rok 2026.
Pierwszy z nich opisuje „wielki rój pszczół” wyłaniający się podczas nocnego ataku. Interpretatorzy sugerują, że może to symbolizować dominację potężnych przywódców – lub być może rozprzestrzenianie się gatunków inwazyjnych lub skoordynowane działania sił.
Druga przepowiednia mówi o rzekach, które staną się czerwone od krwi, a konkretnie odnosi się do szwajcarskiego regionu Ticino. Biorąc pod uwagę długoletnią neutralność Szwajcarii, przepowiednia ta zaniepokoiła wierzących, sugerując, że nawet historycznie spokojne regiony mogą nie być wolne od przemocy.
Trzeci, najbardziej apokaliptyczny, dotyczy boga Marsa. Nostradamus pisał o krwi plamiącej święte miejsca, trzech pożarach wznoszących się na Wschodzie i Zachodzie tracącym światło w ciszy. Niektórzy interpretują to jako ostrzeżenie przed globalną wojną na wielką skalę; inni widzą w tym metaforę szybkiego postępu technologicznego lub sztucznej inteligencji w krajach Wschodu, podczas gdy mocarstwa Zachodu chylą się ku upadkowi.
Ostatnia przepowiednia głosi, że „wielki człowiek” zostanie nagle uderzony piorunem w biały dzień – często interpretuje się to jako nieoczekiwaną śmierć ważnej postaci publicznej, na przykład polityka, celebryty lub członka rodziny królewskiej.

Które proroctwo najwyraźniej się spełniło?
Jak dotąd największą uwagę przykuła przepowiednia mówiąca o rzekach spłynących krwią.
W wierszu o Ticino Nostradamus napisał w standardowym języku francuskim, że region ten „zaleje się krwią”.
Choć sama Szwajcaria jeszcze nie doświadczyła rozlewu krwi, o którym mówi ta przepowiednia, szerszy temat rzek zmieniających kolor na purpurowy zmaterializował się w sposób, który przykuł uwagę świata i wywołał obawy, że biblijne proroctwa się spełnią.
Oprócz symboli krwi, uważa się również, że Nostradamus przewidział katastrofalne powodzie — interpretacja ta niepokojąco dobrze pokrywa się z ostatnimi ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi.
Jak podaje BBC, prognoza ta niepokojąco dobrze wpisuje się w niedawne zniszczenia, jakie w Wielkiej Brytanii wywołały burze Ingrid i Chandra.
Pod koniec stycznia sztorm Ingrid uderzył w Devon i Kornwalię. Potężne fale spowodowały zawalenie się murów nabrzeżnych wzdłuż głównej linii kolejowej, zmyły zabytkowe wiktoriańskie molo w Teignmouth i poważnie uszkodziły domy w malowniczym miasteczku Torcross, donosi Guardian.
Prognozy powodzi i współczesne dane
Obawy te potęguje fakt, że nowe badania wskazują na dramatyczny wzrost ryzyka powodzi na całym świecie.
Jak wynika z najnowszej analizy brokera ubezpieczeniowego Willis Towers Watson, straty spowodowane powodzią w Azji Południowo-Wschodniej mogą wzrosnąć nawet dziesięciokrotnie w nadchodzących latach z powodu nasilenia się ekstremalnych zjawisk pogodowych, podaje Japan Times .
W raporcie Natural Catastrophe Review 2026 ostrzega się, że duże powodzie mogą obecnie spowodować straty gospodarcze przekraczające 10 miliardów dolarów — znacznie więcej niż typowe 1–2 miliardy dolarów w poprzednich dekadach.
Najnowsze wydarzenia historyczne potwierdzają to ostrzeżenie. Ubiegły rok zakończył się trzema cyklonami tropikalnymi, które spustoszyły regiony od Sri Lanki po Indonezję, zabijając ponad 1300 osób i powodując szkody o wartości co najmniej 20 miliardów dolarów. Kraje Azji Południowo-Wschodniej niezmiennie plasują się w czołówce krajów najbardziej narażonych na powodzie, a kraje takie jak Filipiny, Mjanma i Wietnam są szczególnie dotknięte zmianami klimatu.
Naukowcy zauważają, że ocieplenie oceanów powoduje silniejsze burze, a nawet niewielkie zmiany temperatury mogą drastycznie zmienić trajektorie burz, przez co tradycyjne modele prognostyczne stają się coraz mniej wiarygodne.

Kiedy woda stała się czerwona
Być może najbardziej uderzające wizualnie spełnienie się przepowiedni Nostradamusa nastąpiło w połowie grudnia, gdy wody wokół irańskiej wyspy Ormuz przybrały głęboki, krwistoczerwony kolor, podaje Metro.
Nagrania, które stały się viralem, pokazywały ulewne deszcze zalewające bogatą w żelazo glebę wyspy, tworząc strumienie czerwonej cieczy, która spływała po klifach i spływała do Zatoki Perskiej. Opady – około pięciokrotnie przekraczające średnią miesięczną w regionie – tworzyły sceny niepokojąco przypominające biblijne obrazy.
Takie wizualizacje od dawna kojarzone są z symboliką apokaliptyczną. W Biblii Nil zamieniający się w krew oznaczał pierwszą plagę egipską, a Księga Objawienia opisuje czerwienienie się mórz jako znak sądu Bożego.
Naukowcy wyjaśnili zjawisko Ormuz jako naturalną reakcję między wodą deszczową a tlenkiem żelaza w glebie. Jednak moment – tuż przed początkiem 2026 roku – wydał się wielu obserwatorom niepokojący.
Wyspa Ormuz, często nazywana „Tęczową Wyspą”, słynie z bogatego w minerały, wielobarwnego terenu, który ukształtował się na przestrzeni milionów lat. Czerwony spływ podczas ulewnych deszczy nie jest niczym niezwykłym, ale intensywność tego zjawiska przykuła uwagę całego świata.
Nie był to odosobniony przypadek. Wcześniej w tym roku Jezioro Galilejskie w Izraelu również przybrało jaskrawoczerwony kolor z powodu zakwitu glonów, które zmieniały kolor pod wpływem intensywnego światła słonecznego. Chociaż urzędnicy potwierdzili, że zdarzenie było nieszkodliwe, powtarzające się przypadki czerwonego zabarwienia wód w całym regionie Bliskiego Wschodu wywołały spekulacje wśród wyznawców Nostradamusa, że jego przepowiednie mogą się już spełniać.
Niezależnie od tego, czy to zbieg okoliczności, czy proroctwo, wydarzenia te wciąż na nowo rozpalają fascynację — i strach — wokół wielowiekowych wizji Nostradamusa.