Czy kawa kapsułkowa zawiera substancje szkodliwe

Ekspresy do kawy na kapsułki w krótkim czasie całkowicie zmieniły nasze codzienne rytuały.

Wystarczy kilka sekund, aby otrzymać gorące espresso o intensywnym aromacie, bez mielenia ziaren i długiego parzenia.

Ta wygoda sprawiła, że kapsułkowa kawa na stałe zagościła w milionach domów.

Jednocześnie coraz częściej pojawiają się pytania o jej wpływ na zdrowie.

Jednym z nich jest obecność furanu, czyli związku chemicznego, który według części badań może budzić niepokój.

Czy kawa w kapsułkach naprawdę jest niebezpieczna?

To pytanie zaczęło krążyć szerzej po publikacji analizy, którą zainicjował czytelnik francuskiego dziennika „Libération” za pośrednictwem platformy CheckNews.

W odpowiedzi gazeta powołała się na badanie przeprowadzone w 2013 roku przez Francuską Agencję ds. Bezpieczeństwa Żywności, Środowiska i Zdrowia w Pracy (ANSES) oraz magazyn „60 Millions de Consommateurs”.

Naukowcy przyjrzeli się dziesięciu popularnym markom kapsułek z kawą.

Celem było sprawdzenie, czy do naparu mogą przenikać potencjalnie szkodliwe substancje chemiczne.

Łącznie przeanalizowano około trzydziestu związków, które teoretycznie mogły migrować z kapsułki do kawy.

Wyniki porównano z tym, co znajduje się w klasycznej kawie filtrowanej.

Jeśli chodzi o metale ciężkie, wnioski okazały się raczej uspokajające.

Spożycie czterech filiżanek espresso dziennie dostarcza jedynie około 0,3% dopuszczalnego tygodniowego limitu aluminium.

Sześć innych badanych metali również pozostawało znacznie poniżej progów uznawanych za ryzykowne.

Pod tym względem kawa kapsułkowa nie wydaje się stanowić zagrożenia.

Inaczej wygląda jednak kwestia furanu.

Związek ten wykryto we wszystkich analizowanych próbkach.

Furan powstaje naturalnie podczas prażenia kawy oraz w procesach związanych z wysoką temperaturą.

ANSES klasyfikuje go jako substancję potencjalnie rakotwórczą.

W dłuższej perspektywie może on wpływać negatywnie na wątrobę.

Jednocześnie eksperci podkreślają ważny szczegół.

Furan jest związkiem bardzo lotnym, co oznacza, że częściowo ulatnia się jeszcze przed spożyciem napoju.

To może znacząco ograniczać ilość, która faktycznie trafia do organizmu.

Z tego powodu trwają dalsze badania, mające dokładniej określić realne ryzyko.

Analiza zwróciła też uwagę na inną cechę kawy kapsułkowej.

Zawiera ona średnio więcej kofeiny niż tradycyjna kawa filtrowana.

W niektórych przypadkach różnice między markami mogą być nawet trzykrotne.

Mimo to żadna z badanych próbek nie przekroczyła oficjalnych norm bezpieczeństwa.

Eksperci zauważają jednak, że łatwość przygotowania kawy może sprzyjać częstszemu jej piciu.

Osoba, która sięga po espresso tak samo często jak wcześniej po kawę filtrowaną, może nieświadomie zwiększyć dzienne spożycie kofeiny.

Na ten moment brak jednak dowodów, że sama kawa w kapsułkach stanowi potwierdzone zagrożenie dla zdrowia.

Podsumowując, kapsułkowa kawa nie jest wolna od kontrowersji, ale obecne badania nie wskazują na jednoznaczne niebezpieczeństwo.

Miłośnicy espresso mogą więc nadal cieszyć się swoim napojem.

Warto jednak zachować umiar i śledzić kolejne doniesienia naukowe, które mogą w przyszłości rzucić nowe światło na ten temat.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *