Polityczne napięcie między rządem a Pałacem Prezydenckim ponownie wybuchło z pełną siłą.
Po decyzji Karol Nawrocki o zawetowaniu ustawy wdrażającej program SAFE premier Donald Tusk nie krył emocji i zapowiedział zdecydowaną odpowiedź rządu.
W jego wystąpieniu padły słowa, które natychmiast stały się jednym z najmocniej komentowanych cytatów ostatnich miesięcy.
Specjalne posiedzenie rządu po wecie
Weto dotyczyło ustawy związanej z mechanizmem Security Action for Europe (SAFE), umożliwiającym państwom Unii Europejskiej korzystanie z preferencyjnych pożyczek na rozwój przemysłu obronnego i modernizację armii.
Rząd argumentował, że Polska mogłaby dzięki temu uzyskać nawet 43–44 mld euro na inwestycje w bezpieczeństwo.
Prezydent w orędziu wyjaśnił, że nie zgadza się na rozwiązanie, które – jego zdaniem – zwiększałoby zadłużenie kraju i uzależniało decyzje finansowe od instytucji europejskich.
Podkreślił, że wieloletni kredyt w obcej walucie może obciążyć budżet na dekady i że inwestycje obronne powinny być finansowane głównie ze środków krajowych.
W odpowiedzi Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie rządu na piątek 13 marca o godzinie 9:00.
Jeszcze przed rozpoczęciem obrad premier publicznie odniósł się do decyzji głowy państwa, wskazując, że rząd był przygotowany na taki scenariusz, choć – jak zaznaczył – liczył na współpracę.
Premier: „Polska jest w szoku”
Podczas wystąpienia Tusk mówił o rozczarowaniu i napięciu, jakie – jego zdaniem – wywołało weto.
Stwierdził, że w ostatnim czasie decyzje blokujące ustawy pojawiają się częściej, niż zakładał rząd, i że część z nich ma charakter polityczny, a nie merytoryczny.
Premier podkreślał, że spór dotyczy nie tylko bieżącej ustawy, lecz także kierunku polityki państwa oraz pozycji Polski w Europie.
W jego ocenie decyzje podejmowane w Warszawie są uważnie obserwowane przez partnerów zagranicznych i wpływają na postrzeganie kraju.
Najmocniejszy fragment – temat Rosji
Największe poruszenie wywołał jednak fragment, w którym premier odniósł się do reakcji zagranicznych mediów.
Tusk stwierdził, że w Europie decyzja prezydenta wzbudziła zdziwienie i pytania o motywy, natomiast – jak powiedział – pełne zrozumienie dla weta pojawiło się w rosyjskich gazetach.
Dodał przy tym, że nie chce niczego insynuować, ale fakty – jego zdaniem – są niekorzystne dla reputacji prezydenta.
Ta wypowiedź została odebrana jako jedno z najmocniejszych politycznych uderzeń w stronę głowy państwa od początku obecnej kohabitacji.
Jedno jest pewne – po tych słowach konflikt między rządem a Pałacem Prezydenckim wszedł na nowy poziom.
Spór o SAFE przestał być wyłącznie techniczną dyskusją o finansowaniu obronności, a stał się symbolem głębszego starcia o kierunek polityki państwa i jego miejsce w europejskim systemie bezpieczeństwa.