Niemiecka prasa oraz polscy politycy szeroko komentują decyzję Karol Nawrocki o zawetowaniu unijnego programu zbrojeniowego SAFE.
Spór dotyczy miliardów euro przeznaczonych na modernizację armii i ma wyraźny wymiar międzynarodowy, ponieważ reakcje pojawiły się zarówno w Berlinie, jak i w Warszawie.
Niemiecka prasa krytycznie o wecie
Dziennik Süddeutsche Zeitung opublikował komentarz swojej warszawskiej korespondentki Viktorii Grossmann, która ostro oceniła decyzję prezydenta.
Publicystka napisała, że Nawrocki zachowuje się „jakby obce siły chciały decydować o jego kraju”, co jej zdaniem prowadzi do jego politycznego ośmieszenia.
Według gazety środowisko prezydenckie postrzega dziś jako głównego przeciwnika nie Rosję, lecz Niemcy i Unię Europejską.
Grossmann stwierdziła również, że odrzucenie kredytu na zbrojenia może sugerować obojętność wobec bezpieczeństwa obywateli.
W komentarzu pojawiła się także sugestia, że prezydent pozostaje politycznie zależny od Jarosław Kaczyński, którego określono jako kluczową postać w tle decyzji.
Gazeta przewiduje jednocześnie, że Komisja Europejska może próbować znaleźć mechanizm przekazania środków rządowi mimo sprzeciwu Pałacu Prezydenckiego.
Rząd: weto przeciwko bezpieczeństwu
Przedstawiciele rządu również ostro skrytykowali decyzję prezydenta.
Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że „to weto nie jest przeciwko rządowi – jest przeciwko bezpieczeństwu Polski”.
Zapowiedział przygotowanie „planu B”, który ma umożliwić finansowanie modernizacji armii mimo sprzeciwu głowy państwa.
Do sprawy odniósł się także minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który na antenie radiowej Trójki porównał sytuację do negocjacji wokół Krajowy Plan Odbudowy, przypominając, że KPO również opiera się częściowo na pożyczkach.
Zdaniem rządu odrzucenie niskooprocentowanych środków w obecnej sytuacji geopolitycznej może spowolnić modernizację armii i osłabić pozycję Polski w strukturach zachodnich.
PiS: „niemiecka zasadzka”
Politycy Prawo i Sprawiedliwość oraz otoczenie prezydenta odpierają zarzuty.
Jarosław Kaczyński określił program SAFE jako „niemiecką zasadzkę”, sugerując, że kredyt mógłby stać się narzędziem politycznego nacisku.
Opozycja przypomina również historię środków z Krajowego Planu Odbudowy, które – jak twierdzą politycy PiS – zostały zamrożone przez Komisję Europejską w sporze o praworządność, a odblokowane dopiero po zmianie władzy.
W ich ocenie pokazuje to polityczny charakter unijnych instrumentów finansowych.
„Polski SAFE 0%” jako alternatywa
W odpowiedzi na krytykę Karol Nawrocki promuje własną koncepcję finansowania zbrojeń pod nazwą „Polski SAFE 0%”.
Projekt zakłada wykorzystanie krajowych zasobów finansowych, w tym rezerw złota Narodowy Bank Polski, zamiast zaciągania zobowiązań w instytucjach unijnych.
Pałac Prezydencki argumentuje, że suwerenność zakupowa armii nie powinna być ograniczana przez unijne regulacje dotyczące pochodzenia sprzętu wojskowego, a alternatywny model pozwoliłby na swobodne zakupy m.in. w USA czy Korei Południowej.
Eksperci wskazują jednak, że konflikt wokół SAFE pogłębia polityczne podziały w kraju, a ostateczny model finansowania modernizacji armii wciąż pozostaje nierozstrzygnięty.