Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, która miała zmienić zasady jej funkcjonowania i sposób wyboru członków.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w rozmowie z Onetem ostro skrytykował tę decyzję, wskazując na możliwe konsekwencje dla pracy sądów. Zapowiedział też alternatywne działania, które – jak twierdzi – mają zostać uruchomione mimo prezydenckiego sprzeciwu.
- Weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o KRS. Jest reakcja ministra
- Waldemar Żurek krytykuje weto i odpiera zarzuty wobec ustawy o KRS
- „Plan B” po wecie w sprawie KRS. Minister zapowiada oddolne wybory sędziów
Weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o KRS. Jest reakcja ministra
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej Krajowa Rada Sądownictwa stała się jednym z najważniejszych tematów debaty publicznej. Chodzi o projekt, który miał zmienić zasady funkcjonowania tego konstytucyjnego organu, odpowiedzialnego m.in. za opiniowanie kandydatów na sędziów i stanie na straży niezależności sądów.
Głos w tej sprawie zabrał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. W rozmowie z portalem Onet nie krył krytycznej oceny decyzji prezydenta. Już na wstępie podkreślił, że skutki weta odczują przede wszystkim obywatele.
– To bardzo złe rozwiązanie dla obywateli. Czekają nas przedłużające się procesy i chaos, który będzie nadal trwał. Odpowiedzialność za to spadnie na prezydenta – mówi Onetowi minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Wypowiedź ta wyznacza ton całej dalszej rozmowy. Minister wskazuje, że brak wejścia w życie ustawy oznacza utrzymanie obecnych problemów w wymiarze sprawiedliwości, w tym przeciągających się postępowań i trudności kadrowych. W jego ocenie decyzja prezydenta nie tylko nie rozwiązuje istniejących sporów, ale może je dodatkowo pogłębić.

Waldemar Żurek krytykuje weto i odpiera zarzuty wobec ustawy o KRS
Minister sprawiedliwości przekonuje, że zawetowany projekt nie był jednostronną propozycją, lecz efektem korekt i prób złagodzenia wcześniejszych kontrowersji. Jak zaznacza, prezydent nie włączył się w rozmowy na etapie prac nad ustawą, mimo wysyłanych sygnałów.
– Mimo sygnałów z mojej strony, prezydent nie zechciał włączyć się w dyskusję podczas powatawania tego projektu, co proponowaliśmy. Ustawa, którą zawetował, jest ustawą kompromisu, bo usunięte zostały zastrzeżenia z pierwszego projektu, który przygotował minister Bodnar. Nie skracała kadencji tzw. neoKRS, dawała tak sędziom, jak i neosędziom równe prawa wyborcze i łagodziła spór. Dzięki tej ustawie moglibyśmy szybko obsadzić wakujące etaty w sądach – stwierdził minister Żurek w rozmowie z Onetem.
W dalszej części wypowiedzi minister odniósł się do argumentów podnoszonych przez prezydenta. Szczególnie krytycznie ocenił zarzut, że wymóg określonego stażu pracy dla kandydatów do KRS miałby być niezgodny z konstytucją.
– W Kancelarii Prezydenta widać zupełne niezrozumienie problemu. Jego zarzuty, że niekonstytucyjne jest wymaganie od kandydatów do KRS, sędziów, stażu pracy są niepoważne. Mamy w Polsce szereg instytucji, które wymagają doświadczenia, a więc określonego stażu pracy. Wszędzie, gdzie są takie instytucje, jak KRS w Europie, ten staż jest wymagany. Ale cóż, prezydentowi chodziło o to, żeby zaatakować reformy, które są niezbędne do pracy sądów. To weto ma charakter polityczny – mówi minister Żurek Onetowi.
Minister odniósł się również do kolejnego zastrzeżenia, które dotyczyło rzekomego pominięcia „suwerena” w procesie kształtowania składu KRS.
– Kolejnym zarzutem Karola Nawrockiego było to, że przepisy w tej ustawie wprowadzają rozwiązania nie uwzględniające udziału suwerena w KRS. A to jest kłamstwo w żywe oczy i wprowadzanie w błąd opinii publicznej – mówił minister sprawiedliwości w rozmowie z Onetem. – Bo w KRS są przedstawiciele prezydenta, którego wybrał suweren. Jest czterech posłów i dwóch senatorów, także wybranych przez suwerena. Proporcje wynikają z konstytucji – dodał.
Z wypowiedzi ministra wyłania się obraz sporu nie tylko prawnego, ale i politycznego, w którym – jego zdaniem – argumenty konstytucyjne zostały wykorzystane jako pretekst do zablokowania zmian.
„Plan B” po wecie w sprawie KRS. Minister zapowiada oddolne wybory sędziów
Najdalej idące deklaracje padły jednak w kontekście dalszych działań resortu sprawiedliwości. Waldemar Żurek zapowiedział, że mimo weta proces zmian nie zostanie zatrzymany, lecz przybierze inną formę.
– Będą oddolne wybory przez sędziów najlepszych kandydatów i prośba do większości sejmowej, aby uszanowała ten wybór. To zajmie więcej czasu, ale zrobimy to. Jeśli wtedy prezydent będzie kwestionował wybór nowej KRS, to narazi się na odpowiedzialność konstytucyjną – podsumowuje minister Żurek w rozmowie z Onetem.
Zapowiedź „planu B” oznacza, że w ocenie ministra możliwe jest wypracowanie rozwiązania bez udziału prezydenta na etapie ustawowym, poprzez inicjatywę środowiska sędziowskiego i wsparcie większości parlamentarnej. Jednocześnie minister wyraźnie sygnalizuje, że ewentualne dalsze blokowanie zmian mogłoby – jego zdaniem – rodzić konsekwencje o charakterze konstytucyjnym.
Spór wokół KRS wchodzi więc w nową fazę. Z jednej strony mamy weto prezydenta i jego zastrzeżenia do projektu, z drugiej – twardą deklarację ministra sprawiedliwości, że reforma będzie kontynuowana inną drogą. To zapowiedź kolejnych tygodni intensywnej debaty i politycznych napięć wokół funkcjonowania sądów w Polsce.
