Spór o obsadę Trybunału Konstytucyjnego ponownie znalazł się w centrum polskiej polityki. Po ślubowaniu Macieja Berka, które odbyło się 14 października 2026 roku w Sejmie bez obecności prezydenta Karola Nawrockiego, doszło do protestów przed siedzibą Trybunału i kolejnej wymiany stanowisk między przedstawicielami władz. Głos zabrał szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który zakwestionował skuteczność przeprowadzonej procedury. Prezydent osobiście udał się do siedziby TK, a następnie zrezygnował z planowanej wizyty zagranicznej.
Ślubowanie Macieja Berka ponownie zaostrzyło spór
W środę 14 października w Sejmie odbyła się uroczystość ślubowania Macieja Berka, wybranego przez parlament na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
W wydarzeniu uczestniczyli między innymi marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Nie było natomiast prezydenta Karola Nawrockiego.
To właśnie jego nieobecność stała się jednym z najważniejszych elementów konfliktu.
Kancelaria Prezydenta utrzymuje, że ślubowanie sędziego TK musi odbywać się w obecności głowy państwa. Z tego powodu uznaje procedurę przeprowadzoną w Sejmie za nieskuteczną.
Przedstawiciele większości parlamentarnej prezentują odmienne stanowisko. Wskazują, że prezydent nie powinien przez odmowę przyjęcia ślubowania uniemożliwiać objęcia funkcji osobie wybranej przez Sejm.
Spór dotyczy więc nie tylko jednego sędziego, ale również interpretacji kompetencji poszczególnych organów państwa.
Prezydent osobiście udał się do Trybunału Konstytucyjnego
Wydarzenia z 14 października miały dalszy ciąg jeszcze tego samego dnia.
Karol Nawrocki pojawił się w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego.
Jak później wyjaśniał Zbigniew Bogucki, celem wizyty było uzyskanie informacji o przebiegu wydarzeń i rozmowa z osobami znajdującymi się w Trybunale.
Szef Kancelarii Prezydenta przedstawiał tę decyzję jako działanie wynikające z konstytucyjnej roli prezydenta.
W ocenie Pałacu Prezydenckiego wydarzenia związane z objęciem urzędu przez Macieja Berka wymagały bezpośredniego zainteresowania głowy państwa.
Sama wizyta nie zakończyła jednak sporu.
Nie doprowadziła też do uzgodnienia wspólnego stanowiska w sprawie skuteczności ślubowania.
Zbigniew Bogucki zabrał głos podczas konferencji
Wieczorem 14 października szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki przedstawił oficjalne stanowisko Pałacu Prezydenckiego.
Jego wypowiedź koncentrowała się na procedurze obejmowania urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Bogucki argumentował, że Maciej Berek nie dopełnił wymaganych formalności, ponieważ nie złożył ślubowania w fizycznej obecności prezydenta.
Podkreślał również, że taki sposób przeprowadzania uroczystości był dotychczas utrwaloną praktyką.
Zdaniem przedstawiciela Kancelarii Prezydenta nie można uznać za prawnie skuteczne ślubowania złożonego bez udziału głowy państwa.
To jednak stanowisko jednej ze stron sporu konstytucyjnego, a nie bezsporne rozstrzygnięcie prawne.
Interpretacja procedury pozostaje przedmiotem poważnej różnicy zdań.
Kontrowersje wokół działań służb
Podczas wystąpienia Bogucki odniósł się również do wydarzeń przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego.
Wyraził zaniepokojenie udziałem służb podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji w działaniach umożliwiających wejście do budynku osobom wybranym na sędziów TK.
Według szefa Kancelarii Prezydenta sytuacja budziła zastrzeżenia ze względu na nierozstrzygnięty spór dotyczący procedury ślubowania.
Inaczej przedstawiano wydarzenia w relacjach dotyczących działań policji.
Funkcjonariusze interweniowali wobec osób blokujących dostęp do siedziby Trybunału.
W trakcie protestów doszło do przepychanek, a policja zatrzymała trzy osoby.
Według informacji przekazanych przez MSWiA zatrzymania miały związek z podejrzeniem naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz ich znieważenia.
Należy więc odróżnić polityczną ocenę działań służb od informacji dotyczących przebiegu policyjnej interwencji.
Protesty przed Trybunałem. Doszło do przepychanek
Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołała protesty przed jego siedzibą w Warszawie.
Część demonstrantów sprzeciwiała się dopuszczeniu Macieja Berka i innych osób wybranych przez Sejm do wykonywania obowiązków sędziowskich.
W środę doszło do blokowania bramy wjazdowej i wejścia do budynku.
Policjanci podejmowali działania mające umożliwić dostęp do obiektu.
W trakcie interwencji doszło do fizycznych przepychanek między funkcjonariuszami a niektórymi protestującymi.
Ostatecznie pojazd przewożący sędziów dotarł do siedziby Trybunału.
Wydarzenia te pokazały, że konflikt prawny przeniósł się również do przestrzeni publicznej.
Jednocześnie sam fakt protestu nie rozstrzyga, która interpretacja przepisów jest prawidłowa.
Pałac Prezydencki kwestionuje procedurę ślubowania
Sednem konfliktu pozostaje pytanie o znaczenie konstytucyjnego i ustawowego wymogu złożenia ślubowania wobec prezydenta.
Kancelaria Prezydenta przyjmuje, że wymaga on osobistej obecności głowy państwa podczas uroczystości.
Z tego stanowiska wynika przekonanie, że wypowiedzenie roty ślubowania w innym miejscu, nawet z formalnym odwołaniem do prezydenta, nie wystarcza do skutecznego objęcia urzędu.
Przedstawiciele większości parlamentarnej kwestionują natomiast możliwość trwałego blokowania przez prezydenta osoby wybranej przez Sejm.
W ich interpretacji istotne znaczenie ma konstytucyjna kompetencja Sejmu do wyboru sędziów TK.
Spór nie sprowadza się zatem do ceremoniału.
Dotyczy relacji między organami władzy i granic ich uprawnień.
Wątpliwości dotyczące kwalifikacji Macieja Berka
Kancelaria Prezydenta przedstawiła również zastrzeżenia dotyczące dokumentacji potwierdzającej doświadczenie zawodowe Macieja Berka.
Prezydent Karol Nawrocki wskazywał, że nie otrzymał wystarczających, jego zdaniem, dokumentów potwierdzających wymagany okres wykonywania zawodu radcy prawnego.
Kwestia ta stała się jednym z argumentów uzasadniających brak wyznaczenia terminu ślubowania.
Zbigniew Bogucki przekazał, że prezydent oczekuje wyjaśnienia przedstawionych wątpliwości.
Zaznaczył również, że ich pozytywne rozstrzygnięcie mogłoby otworzyć drogę do przeprowadzenia ślubowania z udziałem głowy państwa.
Nie oznacza to jednak, że brak wymaganych kwalifikacji został prawomocnie stwierdzony.
Jest to zarzut formalny podnoszony przez Kancelarię Prezydenta, którego zasadność stanowi część szerszego sporu.
Komisja Wenecka zajęła stanowisko
W debacie pojawiła się również opinia Komisji Weneckiej z 9 października 2026 roku.
Według relacji medialnych Komisja wskazała, że prezydent powinien niezwłocznie przyjmować ślubowanie od osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bez samodzielnego kontrolowania procedury ich wyboru.
Stanowisko to stało się ważnym argumentem dla krytyków działań Pałacu Prezydenckiego.
Zbigniew Bogucki podkreślał jednak, że opinie Komisji Weneckiej nie mają mocy prawnie wiążącej.
Zwracał uwagę, że podstawowym punktem odniesienia pozostaje Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.
Obie te kwestie należy rozróżnić.
Opinia Komisji Weneckiej nie jest wyrokiem, który samodzielnie rozstrzyga spór.
Może jednak stanowić istotny punkt odniesienia w debacie o standardach konstytucyjnych i praworządności.
Premier Donald Tusk również zareagował
Do wydarzeń wokół Trybunału odniósł się premier Donald Tusk.
Szef rządu podkreślał potrzebę przywrócenia prawidłowego funkcjonowania sądownictwa konstytucyjnego.
Wskazywał, że przedłużający się konflikt osłabia stabilność instytucjonalną państwa.
Zapowiadał działania mające przywrócić, w ocenie rządu, ład prawny i konstytucyjny.
Jednocześnie zaznaczał, że sytuacja nie powinna prowadzić do agresji między obywatelami.
Stanowisko premiera odzwierciedla odmienne spojrzenie na wydarzenia niż to prezentowane przez Kancelarię Prezydenta.
Rząd podkreśla znaczenie wykonania decyzji Sejmu o wyborze sędziów.
Pałac Prezydencki wskazuje natomiast na konieczność dochowania procedury ślubowania zgodnie z własną interpretacją obowiązujących przepisów.
Karol Nawrocki odwołał wizytę zagraniczną
Spór miał również wpływ na kalendarz prezydenta.
Zbigniew Bogucki poinformował, że Karol Nawrocki zrezygnował z udziału w spotkaniu przywódców państw Grupy Arraiolos w Słowenii, zaplanowanym na 15 i 16 października.
Według Kancelarii Prezydenta decyzja była związana z powagą sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Głowa państwa zdecydowała się pozostać w Polsce.
Był to jeden z najbardziej konkretnych skutków politycznych środowych wydarzeń.
Spór dotyczący krajowej instytucji konstytucyjnej wpłynął bowiem na zaplanowaną aktywność międzynarodową prezydenta.
Dlaczego Trybunał Konstytucyjny jest tak ważny?
Trybunał Konstytucyjny należy do najważniejszych instytucji polskiego porządku prawnego.
Jego zadaniem jest między innymi badanie zgodności określonych aktów normatywnych z Konstytucją.
Orzeczenia Trybunału mogą mieć znaczenie dla obowiązywania przepisów oraz funkcjonowania organów państwa.
Z tego powodu skład TK i sposób powoływania jego sędziów są kwestiami o dużym znaczeniu ustrojowym.
Spór dotyczący procedury obsadzania stanowisk może wpływać na ocenę prawidłowości działania instytucji.
Może także prowadzić do niepewności co do statusu osób uczestniczących w orzekaniu.
Właśnie dlatego konflikt wokół Trybunału wykracza poza bieżącą rywalizację polityczną.
Dotyczy sposobu funkcjonowania państwa i wzajemnych relacji między jego konstytucyjnymi organami.
Czy możliwe jest zakończenie konfliktu?
Na razie nie przedstawiono rozwiązania akceptowanego przez wszystkie strony.
Kancelaria Prezydenta podtrzymuje zastrzeżenia dotyczące sposobu składania ślubowania oraz dokumentacji Macieja Berka.
Przedstawiciele większości parlamentarnej wskazują na konieczność umożliwienia wykonywania obowiązków osobom wybranym przez Sejm.
Istotną rolę w dalszym przebiegu wydarzeń mogą odegrać formalne rozstrzygnięcia, dokumenty dotyczące kwalifikacji oraz kolejne decyzje organów państwa.
Nie sposób jednak przesądzać, czy i kiedy strony osiągną porozumienie.
Najważniejsze pozostaje ustalenie jasnej podstawy prawnej dalszych działań, ponieważ długotrwały konflikt kompetencyjny może utrudniać funkcjonowanie instytucji.
Spór o TK pozostaje otwarty
Wydarzenia z 14 października 2026 roku pokazały skalę konfliktu dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego.
Maciej Berek złożył ślubowanie w Sejmie bez obecności prezydenta.
Kancelaria Prezydenta zakwestionowała skuteczność tej procedury.
Przed siedzibą TK doszło do protestów i policyjnych interwencji.
Karol Nawrocki osobiście odwiedził Trybunał, a następnie odwołał planowaną wizytę w Słowenii.
W centrum sporu pozostaje pytanie o granice kompetencji prezydenta i Sejmu oraz o to, w jaki sposób należy skutecznie powoływać sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Bez rozstrzygnięcia tych kwestii konflikt może nadal wpływać na funkcjonowanie jednej z najważniejszych instytucji państwa.