Zażalenia dotyczące listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego rozpozna sędzia Maria Turek. Odwołania dotyczą nieprawomocnego postanowienia warszawskiego sądu okręgowego, który pod koniec września zdecydował o wydaniu tego dokumentu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości. Zażalenia złożyły zarówno prokuratura, jak i obrona. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, a wyznaczenie sędzi zakwestionował pełnomocnik Romanowskiego.
Postępowanie dotyczy jednego z wątków śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Romanowski, który był wiceministrem sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, jest w tej sprawie podejrzany. Decyzja sądu apelacyjnego wpłynie na dalszy bieg postępowania i na sytuację prawną polityka.
Sędzię wyznaczono w drodze losowania
O wyznaczeniu sędzi Marii Turek poinformowała w poniedziałek, 12 października, rzeczniczka prasowa Sądu Apelacyjnego w Warszawie Ewa Leszczyńska-Furtak. Jak przekazała, sędzia została wylosowana do rozpoznania zażaleń dotyczących listu żelaznego. Maria Turek jest sędzią warszawskiego sądu okręgowego, delegowaną do orzekania w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.
Zaskarżone postanowienie zapadło pod koniec września. Sąd okręgowy zdecydował wtedy o wydaniu Romanowskiemu listu żelaznego. Postanowił też, że tymczasowe aresztowanie zostanie uchylone, jeśli decyzja w sprawie listu żelaznego się uprawomocni. Od tego orzeczenia odwołały się obie strony postępowania.
O wyznaczeniu sędzi wcześniej informował również adwokat Bartosz Lewandowski, obrońca byłego wiceministra. Zakwestionował on sposób przydzielenia sprawy. Wskazał, że zażalenia nie trafiły do sekcji zażaleniowo-wnioskowej Sądu Apelacyjnego w Warszawie, która jego zdaniem powinna rozpoznawać tego rodzaju odwołania.
Na platformie X Lewandowski zarzucił sądowi pominięcie sędziów tej sekcji:
Skandaliczna sytuacja w sprawie zażalenia dotyczącego listu żelaznego M. Romanowskiego. W Sądzie Apelacyjnym w Warszawie pominięto 12 sędziów do rozpoznania zażalenia z naruszeniem podziału czynności orzeczniczych.
Obrońca kwestionuje przydział sprawy
W sekcji zażaleniowo-wnioskowej Sądu Apelacyjnego w Warszawie orzekają sędziowie powołani w procedurach prowadzonych przez Krajową Radę Sądownictwa po 2017 roku. Według Lewandowskiego to właśnie ta sekcja jest właściwa do rozpoznawania zażaleń zarówno na wydanie listu żelaznego, jak i na odmowę jego wydania.
Adwokat odniósł się też do okoliczności, w jakich wyznaczono sędzię:
Mamy do czynienia z gigantycznym skandalem, gdzie sprawa dotycząca listu żelaznego wobec polityka opozycji zostaje odebrana sędziom właściwej sekcji, a co następuje po bezprecedensowym ataku obecnego Ministra Sprawiedliwości na sędziego, który wydał list żelazny, oraz oczekiwaniu uchylenia tego orzeczenia.
Lewandowski dodał, że „sprawa została w drodze losowania przydzielona sędziemu delegowanemu przez szefa MS Waldemara Żurka około miesiąca temu”. To zarzuty pełnomocnika Romanowskiego. Rzeczniczka sądu apelacyjnego potwierdziła jedynie, że sędzię wyznaczono w drodze losowania.
W poniedziałkowym komunikacie Ewa Leszczyńska-Furtak, rzeczniczka sądu do spraw karnych, wyjaśniła, że zażalenia złożyły zarówno prokuratura, jak i obrona. Mecenas Lewandowski przekazał, że jego zażalenie dotyczy tylko niewielkiej części postanowienia sądu okręgowego.
Prokuratura chce odmowy wydania listu żelaznego
Prokuratura Krajowa poinformowała w zeszłym tygodniu, że złożyła zażalenie na postanowienie sądu okręgowego. Prokurator wniósł o zmianę decyzji, czyli o odrzucenie wniosku Marcina Romanowskiego i odmowę wydania mu listu żelaznego. Jako rozwiązanie alternatywne zaproponował uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
List żelazny pozwala podejrzanemu lub oskarżonemu odpowiadać z wolnej stopy, jeśli przestrzega określonych obowiązków. Taka osoba musi:
- stawiać się na każde wezwanie sądu lub prokuratury,
- nie opuszczać bez zgody sądu wybranego miejsca pobytu w kraju,
- nie utrudniać bezprawnie postępowania karnego.
Jeśli postanowienie się uprawomocni, Marcin Romanowski będzie mógł wrócić do Polski na tych zasadach. Sąd okręgowy powiązał z uprawomocnieniem się tej decyzji również uchylenie tymczasowego aresztowania.
Na razie decyzja w sprawie listu żelaznego jest nieprawomocna.