Niedzielny poranek przyniósł na Litwie poważne zagrożenie w przestrzeni powietrznej. Władze ogłosiły czerwony alarm z powodu niezidentyfikowanego obiektu latającego, a mieszkańcy części kraju dostali polecenie natychmiastowego udania się do schronów. Alarm ogłoszono również na sąsiedniej Łotwie.
O zagrożeniu poinformowało litewskie krajowe centrum zarządzania kryzysowego. Ostrzeżenia objęły wybrane regiony obu państw, ale z różnymi poziomami alarmowymi. Sytuacja wymagała działań związanych z bezpieczeństwem ludności i ruchem lotniczym. W obu krajach alarmy ostatecznie odwołano.
Czerwony alarm na Litwie. Mieszkańcy mieli ukryć się w schronach
W niedzielę rano litewskie służby uruchomiły procedury alarmowe po wykryciu potencjalnego zagrożenia z powietrza. Krajowe centrum zarządzania kryzysowego wydało komunikat o czerwonym alarmie, który obowiązywał w centralnej i północnej części Litwy. Powodem tak zdecydowanej reakcji była obecność niezidentyfikowanego obiektu latającego.
Osobom przebywającym na terenach objętych alarmem nakazano udać się do schronów. Ostrzeżenie nie dotyczyło całego kraju, a jedynie wskazanych regionów. Oprócz ostrzeżenia ludności podjęto też działania w zakresie ochrony przestrzeni powietrznej oraz decyzje wpływające na ruch lotniczy na Litwie.
Myśliwce NATO w akcji, lotnisko w Kownie zamknięte
W czasie obowiązywania czerwonego alarmu do działania przystąpiły myśliwce NATO, co było jednym z najważniejszych kroków podjętych podczas niedzielnego zagrożenia. Jednocześnie zamknięto lotnisko w Kownie, więc ostrzeżenie miało konsekwencje nie tylko dla mieszkańców, ale też dla pracy portu lotniczego.
Stan podwyższonej gotowości nie trwał jednak długo. Po kilkudziesięciu minutach litewskie władze odwołały alarm, a nakaz schronienia się przestał obowiązywać.
Żółty alarm na Łotwie. Wojsko ostrzegało przed możliwym dronem
Zagrożenie odnotowano także na Łotwie, gdzie ostrzeżenie objęło południową część kraju. W wybranych regionach przy granicy z Litwą ogłoszono żółty poziom alarmowy. Łotewskie komunikaty wskazywały na możliwość nadlatywania drona.
Informacje przekazały Siły Zbrojne Republiki Łotewskiej. W odróżnieniu od Litwy, gdzie mieszkańcom kazano udać się do schronów, na Łotwie zalecono pozostanie w bezpiecznych miejscach wewnątrz budynków. Osoby z obszarów objętych żółtym alarmem miały schronić się w pomieszczeniach i stosować zasadę dwóch ścian, czyli przebywać w takim miejscu budynku, by od zagrożenia z zewnątrz oddzielały je co najmniej dwie ściany.
Podobnie jak na Litwie, łotewskie ostrzeżenie obowiązywało krótko i zostało szybko odwołane. Tym samym zakończyły się niedzielne alarmy lotnicze w obu państwach.