Donald Trump odpowiadał na pytania dziennikarzy przed odlotem do Ohio. W pewnym momencie niespodziewanie przerwał reporterowi PAP Oskarowi Górzyńskiemu i przypomniał mu o swoim poparciu dla Karola Nawrockiego. Rozmowa dotyczyła początkowo tego, jak wyegzekwować rozejm w Ukrainie.
Do wymiany zdań doszło w poniedziałek przed Białym Domem. Oskar Górzyński chciał się dowiedzieć, jak Donald Trump zamierza skłonić Władimira Putina do przestrzegania rozejmu. Prezydent USA odpowiedział jednak, mówiąc o gotowości przywódców Rosji i Ukrainy do porozumienia, a próba doprecyzowania jego słów zakończyła się nieoczekiwanym nawiązaniem do polskich wyborów prezydenckich.
Pytanie o rozejm bez konkretnej odpowiedzi
Reporter Polskiej Agencji Prasowej chciał ustalić, w jaki sposób prezydent USA zamierza sprawić, by rosyjski przywódca respektował rozejm. Chodziło więc nie tylko o samo osiągnięcie porozumienia, ale też o jego przestrzeganie przez Rosję.
Trump nie wskazał jednak żadnego konkretnego sposobu. Zamiast tego przedstawił swoją ocenę intencji Putina i postawy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
– Myślę, że to, co się dzieje, to fakt, że on chce zawrzeć umowę, i musimy sprawić, by Zełenski też chciał zawrzeć umowę – odpowiedział prezydent USA.
Ta odpowiedź skłoniła dziennikarza do kolejnego pytania.
– Na jakiej podstawie? – dopytywał Oskar Górzyński.
Trump nie rozwinął jednak swojego stanowiska. Zamiast podać argumenty, przerwał reporterowi i zapytał go, skąd pochodzi. Od tej chwili rozmowa potoczyła się w zupełnie innym kierunku.
„Poparłem twojego prezydenta i wygrał”
Gdy Górzyński odpowiedział, że jest z Polski, Trump od razu nawiązał do polskich wyborów prezydenckich i poparcia, jakiego udzielił Karolowi Nawrockiemu. Nazwał go też swoim dobrym przyjacielem.
– Poparłem twojego prezydenta i wygrał. Wiesz o tym, prawda? – zapytał nagle Trump.
– Wiem o tym – odpowiedział reporter.
Ta krótka wymiana zdań posłużyła amerykańskiemu prezydentowi jako argument w dalszej wypowiedzi.
– Więc nie może być tak źle. […] Myślę, że oni zawrą umowę. Myślę, że w rzeczywistości Putin chce zawrzeć umowę bardziej niż Zełenski – przekonywał Trump.
Dziennikarz próbował jeszcze dopytać, gdzie prezydent USA widzi gotowość Putina do porozumienia, skoro Rosja atakuje Ukrainę i ostrzeliwuje statki. Trump powtórzył jednak tylko, że jego zdaniem obie strony dojdą do porozumienia, a Putin chce go bardziej niż Zełenski. Nie wyjaśnił, na czym opiera tę ocenę, choć właśnie o to pytał polski reporter.
Trump nie pierwszy raz chwali Nawrockiego
To nie pierwszy raz, gdy Donald Trump publicznie mówi o polskim prezydencie. Wielokrotnie podkreślał swoje pozytywne nastawienie do Nawrockiego i nazywał go swoim „przyjacielem”. Przychylnie wypowiadał się też o Polsce i Polakach.
Szczególnie często przypominał o swoim zaangażowaniu w poparcie kandydatury Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Według samego Trumpa to właśnie jego wsparcie przyczyniło się do zwycięstwa polskiego polityka. Do tego wątku wrócił podczas poniedziałkowej rozmowy z Oskarem Górzyńskim.
Najważniejszym tematem spotkania z dziennikarzami pozostała jednak wojna w Ukrainie. Trump stwierdził, że „Władimir Putin chce zawrzeć porozumienie w sprawie wojny w Ukrainie bardziej niż prezydent Wołodymyr Zełenski”. Nie wskazał przy tym żadnych działań, które miałyby zmusić Rosję do przestrzegania rozejmu. Zamiast odpowiedzieć na dodatkowe pytanie dziennikarza, skierował rozmowę na swoje poparcie dla Karola Nawrockiego.