Włodzimierz Cimoszewicz: minęło 25 lat, a ja wciąż się tłumaczę z tego, co wtedy powiedziałem

– Powinienem był zajmować się PR-em. Konferencje prasowe, wywiady.

Powinienem był mówić, jak dobrym świętym Mikołajem będzie rząd, a nie że ludzie mają się ubezpieczać – mówi Włodzimierz Cimoszewicz, premier w czasie Powodzi Tysiąclecia.

23.07.1997 r. premier Włodzimierz Cimoszewicz przebywał we Wrocławiu.

Na zdjęciu podczas rozmowy z mieszkańcami wrocławskiej dzielnicy Zacisze

  • – Minęło 25 lat, a ja wciąż się tłumaczę z tego, co wtedy powiedziałem. I gdyby to nie było tak osobiste, to bym się z tego śmiał – mówi były premier 
  • O Bogdanie Zdrojewskim, ówczesnym prezydencie Wrocławia: – Wielokrotnie w tamtym czasie latałem do Wrocławia, bo sytuacja była wyjątkowo ciężka. Spotykałem się z władzami miasta i ani razu pan Zdrojewski się nie pojawił. Zawsze na spotkanie ze mną, premierem przecież, przychodził jego zastępca
  • Jest też o podsłuchach polskiego rządu: – Kiedy zostałem premierem i wszedłem pierwszy raz do swojego gabinetu, zobaczyłem dziwne urządzenie. Zapytałem, co to jest i dowiedziałem się, że to sprzęt do łączności premiera z ministrami. Okazało się, że to dar od Amerykanów. Przekazałem, że następnego dnia ma już tego nie być. Jak się jest premierem, to się uważa, żeby nie było jak z mailami Dworczyka czy Morawieckiego
  • Były premier twierdzi, że z Rosją lat 90. dało się porozumiewać, a Putin wówczas “zachowywał się jak normalny polityk. Zero protokołu, zero napuszenia”. – Dziś Zachód rozumie już, że mamy do czynienia z konfliktem fundamentalnym – mówi
  • – W Parlamencie Europejskim panuje zrozumienie, że jeśli nie pomożemy Ukrainie, to może dojść do tego, że Rosja zaatakuje któreś z państw unijnych i jednocześnie NATO-wskich, a wtedy już wszyscy będą zaangażowani w wojnę – ocenia
  • Cimoszewicz wspomina także pewne zdarzenie z wizyty Putina w 2002 r. w Polsce. – Jeżeli facet robił tego typu gesty, to trudno było w nim widzieć jakiegoś żywego diabła, bandziora i agresora – stwierdza

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *