Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, co otworzyło drogę do ponownego uruchomienia programu CPN. W tym samym czasie ukazał się sondaż, który pokazuje, że dla dużej części Polaków obniżenie cen na stacjach jest dziś ważniejsze niż ograniczenie deficytu budżetowego.
Wyniki sondażu
Badanie SW Research na zlecenie „Rzeczpospolitej” zawierało pytanie, czy w obecnej sytuacji ważniejsze jest obniżenie cen paliw, czy ograniczenie deficytu budżetowego.
- Obniżenie cen paliw wskazało 49 proc. badanych.
- Ograniczenie deficytu wybrało 32,6 proc.
- 11,5 proc. nie potrafiło ocenić, która kwestia jest ważniejsza.
- 6,9 proc. nie miało zdania.
Odpowiedzi kobiet i mężczyzn były zbliżone: obniżenie cen paliw wskazało 49,9 proc. kobiet i 48,1 proc. mężczyzn. Respondentów nie pytano o ocenę samej decyzji prezydenta ani całego programu CPN.
Co przewiduje program CPN
Nawrocki ogłosił podpisanie ustawy w czwartkowym orędziu, a jeszcze tego samego wieczoru ustawa ukazała się w Dzienniku Ustaw. Wpływy z nowego podatku mają finansować kolejną odsłonę programu CPN, który ruszył w sobotę, 3 października.
- Od 3 października do 31 grudnia 2026 roku stawka VAT na paliwa spada z 23 do 8 proc.
- Obniżona zostaje również akcyza.
- Obowiązują maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego.
Ministerstwo Energii podało maksymalne ceny obowiązujące od soboty, 3 października, do poniedziałku, 5 października włącznie:
- benzyna Pb95: 6,73 zł za litr,
- benzyna Pb98: 7,59 zł za litr,
- olej napędowy: 7,88 zł za litr.
Prezydent oczekuje obniżek od rządu
W orędziu Nawrocki zaznaczył, że po podpisaniu ustawy oczekuje szybkiej obniżki cen na stacjach. Podkreślił, że za poziom cen paliw odpowiada rząd Donalda Tuska, i oczekiwał, by ceny spadły do poziomu, który według niego obiecywano Polakom w kampanii wyborczej.
Prezydent zaznaczył też, że podpisanie ustawy nie oznacza wycofania jego zastrzeżeń co do jej zgodności z konstytucją. Zapowiedział skierowanie przepisów do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Spór o paliwa trwa więc mimo podpisania ustawy. Rząd przedstawia program CPN jako sposób na obniżenie cen, a Pałac Prezydencki oczekuje szybkiego efektu dla kierowców i zapowiada kontrolę konstytucyjności nowych przepisów.